-Hej.- przywitałam się z nią siadając na krzesło. Podparłam głowę rękoma i czekałam na reakcję z jej strony.
-Hej.- uśmiechnęła się, stawiając mi miskę płatków pod nosem.- Idziesz dzisiaj do szkoły?
Spojrzałam w stronę lodówki, przy której wisiał kalendarz i mój plan lekcji.
-Mamo. Na czwartą lekcję? Serio?- Kiwnęła głową.
-Dawno cię tam nie było.
Złapałam za łyżkę i zaczęłam jeść śniadanie.
Już sobie wyobrażam ich nienawiść. No bo w końcu jak ta szara myszka mogła zdobyć jaką kolwiek popularność. Już widzę te iskierki zazdrości w oczach Sary.
Po zjedzeniu zostawiłam miskę na stole i poszłam do pokoju po ciuchy z którymi poszłam do łazienki, aby wziąć prysznic. Po szybkim orzeźwieniu skóry i wytarciu jej ręcznikiem ubrałam się, umalowałam i rozczesałam włosy, które opadły mi na ramiona. Poszłam do pokoju spakować do torby najważniejsze rzeczy. (Czyt. telefon, słuchawki, aparat, zeszyt, długopis, kosmetyki i lusterko.)Gotowa stanęłam przy drzwiach aby założyć buty.
Tak wyglądam.
Pożegnałam się z mamą i wyszłam z domu wybierając numer do Katy.Po trzech sygnałach odebrała.
-,,Halo?''
-No gdzie ty jesteś?
-,,Jezzu, Will nie strasz. W szkole. Jest teraz biologia. Pani Watson się pyta kiedy to szanowna księżniczka pojawi się w szkole.''
-Chodzi o mnie? Właśnie jestem w drodze. Akurat wyrobię się na w-f na którym i tak nie będę ćwiczyć. Haha.
-,,No to jest nas dwie, haha.''
-Ej? Jest panna ważna?
-,,Chodzi ci o Sarę? Jest i wygląda na to, że humor jej zbrzydł jak mnie zobaczyła. A co to będzie jak zobaczy ciebie. Haha.''
-Ej dobra widzimy się zaraaz! Właśnie wchodzę do szkoły.
Rozłączyłam się. Podeszłam do mojej zielonej szafki, odblokowałam ją szyfrem i masa karteczek pod tytułem ,,dasz mi autograf?'' czy ,,Umówisz się ze mną'' spadła mi na głowę. Nie, nie umówię się z tobą. Serio chcesz autograf od mnie? Wolne żarty.
Wyjęłam z szafki tylko okulary przeciwsłoneczne i zatrzaskując ją (szafkę) poszłam w stronę szkolnego boiska. Usiadłam sobie na ławeczce i założyłam okulary słoneczne. Wyjęłam telefon z bocznej kieszeni żeby napisać sms.
Do: Edwards
,,Szkoło witaj :<''
Długo nie czekałam na odpowiedź.
Od: Edwards.
,,Super, ale ja chce spać''
Dzięki, że mnie wspomagasz w tym trudnym jakże dla mnie dniu.
-Hej misia.-rzuciła (mocno przytuliła) się na mnie Parker.- Miło, że jesteś.
-Taak, bardzo miło. Zbliżają się kłopoty.
Zauważyłam idące w naszą stronę plastiki. Sara, Emma i Julia. Super.
Sylikonowa (Sara) podeszła bliżej i stanęła przed nami. Oznajmiła mi, że ma dla mnie propozycję nie do odrzucenia i prosiła mnie na słówko.
-Okej. A więc my jesteśmy te ładne i fajne, a ty jesteś ta sławna. Masz okazję dołączyć do naszej elity. Wchodzisz?
Are you okay?
-Jaaasneee! Jak tylko będę miała tyle sylikonu w cyckach co ty, to się od razu zgłoszę!- Zrobiłam minę mniej więcej na nią (jedno oko zamknięte, usta szeroko otwarte, kciuk do góry) i wróciłam do Katy aby razem pośmiać się z wysiłków fizycznych innych.---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jejku przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam, ale szkoła więcej nauki, duużoo czasu i brak weny twórczej. Oczywiście jak zawsze napiszę, że postaram się to zmienić, ale naprawdę staram się, to nie moja wina, że wena ma mnie w dupie i poszła cieszyć innych xD. A teraz tak na serio to, postaram się dodawać częściej posty- tak wiem powtarzam się.- Następny rozdział postaram się napisać na następny piątek może szybciej (lub później) a potem to jeszcze tak w okresie świąt i dzień, dwa przed sylwestrem (Pati u mnie będzie :D) albo po. (Na pewno nie dzień po sylwetrze bo trzeba odsypiać). Ferie mam w tym roku pierwsza więc myślę, że będzie git. Sorry, że się tak rozpisałam (Ojejciu!) pozdrawiam, kocham <3 do następnego. +Dziękuję za tą sporą ilość wyświetleń *-* kocham <3