Po powrocie do domu zaczęłam przygotowania do nocki.
-Hej mamo.- Weszłam do kuchni.
-O już jesteś. Jakie plany na dziś?
-Przychodzi dziś Pati na noc. Chcę jej powiedzieć o naszym wyjeździe. Nie chcę żeby dowiedziała się ostatnia.
-Chyba nie jesteś na nas o to zła?
-Nie. Powiem ci, że nawet by mnie to cieszyło.
-Gdyby nie fakt, że musisz zostawić przyjaciół. Tak wiem, że może i będzie ci trudno. Ale będziecie rozmawiać na skype. A o Patrycję się nie martw. Będzie się odwiedzać. A i pewnie chcesz jechać na zakupy?- Moja mama. Zawsze wie co chcę powiedzieć i jak się czuję. Jak by była mną?
-Tak.- Odpowiedziałam.
-To idź się przebierz a ja będę czekać w samochodzie.
Pobiegłam do mojego pokoju i przebrałam się z szarego mundurku na pościerane na kolanie rurki, trampki, czarną bokserkę i jakąś szarą bluzę.
Telefon schowałam do kieszeni. Zamknęłam dom na klucz i wsiadłam do samochodu w którym czekała już mama.
*wieczorem*
-Ok. Spanie przygotowane, filmy i jedzenie też.-Powiedziałam sama do siebie.-Jeszcze tylko muszę wymyślić jak jej to powiedzieć.- Zadzwonił dzwonek do drzwi.- Dobra chyba już nie zdążę.
Pobiegłam na dół gdzie czekała już Pati.
-Hej.- Przytuliłam ją na powitanie.
-Hej.- Odwzajemniła uścisk.- Mam nadzieję, że powiesz mi wszystko.
Tylko kiwnęłam głową i poszłyśmy razem do pokoju.
-Dlaczego nie śpimy u ciebie?- Zdziwiła się. Niebyło by to możliwe. Pokój jest zawalony kartonami z moimi rzeczami.
-Nie miałybyśmy jak.-Uśmiechnęłam się.
-Dlaczego?- Nie odpowiedziałam tylko złapałam ją za rękę i zaprowadziłam do mojego pokoju.
Patrycja zakryła usta ręką. Spojrzała się na mnie pytająco. Wróciłyśmy do pokoju. Usiadłam na łóżku i poklepałam miejsce obok siebie.
-Wiesz, że mój tata ma pracę w Melbourne w Australii. I moi rodzice ostatnio stwierdzili, że byłoby lepiej gdybyśmy się wyprowadziły z Polski i zamieszkały z tatą w Melbourne w Australii.
-Jak to stwierdzili? A gdzie twoje zdanie?
-Zapytali mnie a ja wyraziłam zgodę.
-Ale jak to się zgodziłaś?
-No norma...
-Obiecaj, że będziemy gadać na skype codziennie i że będziemy się odwiedzać!
-Obiecuję.- Położyłam rękę na klatce piersiowej i przysięgłam.
Resztę wieczoru spędziłyśmy na oglądaniu filmów, wygłupach, wspominaniu najlepszych momentów. Nie zajmowałyśmy się tym, że już jutro o godz. 21.30 wylatuję z państwa i zaczynam nowe życie.
~~♥~~
A więc mamy już pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że rozdział i ogólnie blog wam się podoba. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz mile widziany ♥