środa, 31 lipca 2013

Rozdział Czwarty.

Weszliśmy do klasy. Oczywiście JA ostatnia. Wszyscy zajęli miejsca a ja stałam jak wryta.
-Oo widzę, że jesteś mowa.- Zwróciła się do mnie nauczycielka.- Jestem Caroline  Martinez.
-Natalia.-Uśmiechnęłam się a nauczycielka odwzajemniła uśmiech.
-Proszę usiądź obok Jai'a.
-Którego?- Zapytałam zdezorientowana. Nauczycielka tylko roześmiała się.
-Jestem tylko jeden.- Pomachał mi chłopak siedzący w drugiej ławce po środku.
-W całej szkole?- Zapytałam podchodząc do stolika.
-Nie wiem. Nie znam wszystkich.- Uśmiechnęłam się unosząc brwi w górę.
Lekcja się zaczęła. Czułam się niezręcznie gdyż większość klasy, w tym Jai, patrzyli się na mnie podczas lekcji. Spojrzałam po kryjomu na Jai'a. Cały czas się na mnie patrzy. Chyba zauważył, że ja też się na niego patrzę bo się do mnie uśmiechnął. Nauczycielka zadała jakieś zadanie w ćwiczeniach. Nie mam pojęcia ani o co w tym chodzi ani co mam w ogóle zrobić.
-Miałaś kiedyś Francuski?- Zapytała Pani Martinez.
-Nigdy.- Spojrzałam na ćwiczenia z przerażeniem.
Nauczycielka podrapała się po głowie.
-Ja jej pomogę.- Uśmiechnął się do nauczycielki po czym spojrzał się na mnie. Czyżby pan Jai cudo Brooks chciał mi pomóc? Jestem jak najbardziej na tak!- Oczywiście jeżeli będzie chciała.
-No dobrze. To jak Natalia?
-Każda pomoc się przyda.- Uśmiechnęłam się do chłopaka a ten odwzajemnił. Tak naprawdę chciałam wykrzyczeć TAAAAAK! Ale wyszłabym na sfiksowaną idiotkę, która jest nim zauroczona.
Jai zaczął mi tłumaczyć zadanie i co mam w ogóle zrobić. Cały ten francuski jest jakiś psychiczny i nieogarnięty! A ja myślałam, że to Niemiecki jest trudny.
-Rozumiesz już?- Spojrzał się na mnie.
-Nie.- Zrobiło mi się głupio i zrobiłam smutną minę.
-Nie smuć się.- Zadzwonił dzwonek na przerwę.
-Oh przepraszam, że przez mnie nie zrobiłeś zadania!
-Nie przejmuj się.- Puścił mi oczko a ja wyszłam z sali.
Zaczęłam się rozglądać za Kate. Czemu nigdzie jej nie ma?! Ygh. Spojrzałam na rozpiskę zajęć. Teraz mam matmę. Nienawidzę tego przedmiotu. Chyba jak każdy normalny dzieciak.


Właśnie wychodzę ze szkoły. Reszta dnia minęła mi dobrze. Kilka przerw spędziłam nawet z Jai'em! Większość osób mówiła dziwne rzeczy na mój temat i dziwnie się na mnie patrzeli, tylko przez to, że gadam z Jai'em Cudo Brooks'em. Mam numer do Kate. Chyba ją polubiłam?  No cóż mama dzwoniła, że tacie coś wypadło w pracy i że muszę sama wrócić do domu. Nie zbyt pamiętam którędy jechaliśmy.
-Hej!- Podbiegł do mnie Jai.
-Hej. Już do domu?
-Tak.- Wyszczerzył się niczym emotikonka złożona z dwukropka i dużej literki d.
-Yhm.- Spojrzałam się na niego od boku unosząc jedną brew i uśmiechając się.
-No co?
-Nic.
-Gdzie mieszkasz?
-Nie wiem.- Chłopak spojrzał na mnie dziwnie. Chyba wziął mnie za świruskę.- Żartuję!
Mieszkam na drugiej ulicy od tej pod numerem 136.
-Oo! Ja mieszkam na przeciwko ciebie dwa domy dalej w prawą stronę!-Zaczęłam się z niego śmiać.- No co?
-No nic.- Opanowałam śmiech.-Sąsiedzie!
-Ej? A ty mieszkasz u tego pana?
-haha Ten pan, to mój tata!- Spojrzał na mnie podrapał się po brodzie niczym jakby się nad czymś zastanawiał.
-Możliwe, możliwe.- Kiwnęłam głową.- A co z twoim Francuskim?
-Ogh! Nie wspominaj mi o nim! Ja myślałam, że to Niemiecki jest trudny a to? To to jakieś z innej planety jest!
-hahaha! Jak chcesz mogę ci zrobić korepetycje!- Uśmiechnął się.
-Aż taki znawca językowy jesteś?- Chłopak zrobił minę typu co.- No aż taki dobry jesteś?
-Nie. Ale zawsze umiem więcej niż ty!- Wytknął mi język.
-No niech ci będzie.- Mocno się zaciągnęłam powietrzem.
-Co tak wzdychasz?
-Ty to nazywasz wzdychaniem?
-Tak. Nie. Nie wiem.- Face palm.
Zatrzymałam się.
-To do jutra.- Pomachałam mu na pożegnanie. On mi tylko odmachał i poszedł a ja weszłam do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz mile widziany ♥