środa, 11 czerwca 2014

Rozdział: Dwudziesty Siódmy. ♥

Kolejny dzień w tym głupim szpitalu. W dodatku wczoraj zrobili mi jakieś dodatkowe badania i muszę zostać jeszcze trochę w tym szpitalu. Na szczęście dzisiejszy dzień będzie jednym z lepszych ponieważ odwiedza mnie Justin.
-Panno Williams. Leki.- do sali weszła pielęgniarka. Nie ciekawa kobieta, momentami wredna. Wyglądem też nie za miła. Niska, gruba, podstarzała w kręconych krótkich włosach kobieta we wrzynających się w skórę podkolanówkach i szpitalnych drewniakach.- Dziś zabierzemy cię na rozszerzone badania, więc nie będziesz mogła przyjmować gości.- no co za suka! widzieliście wy ją?!
-Coo? Ale jak to?!
-Nie denerwuj się.- do sali weszła milsza pielęgniarka zajmująca się Julią. Podeszła do mnie bliżej i cicho powiedziała.-Jeżeli dziś zrobimy te badania, jutro już będziesz mogła iść do domu.
Nooo to mi się bardziej podoba.
-No to, chodźmy na te badania?
-Jeszcze nie w tej chwili.
Pielęgniarki wyszły a ja wyciągnęłam telefon z pod poduszki aby napisać sms-a.
Do: Justin.
Dziś nie mogę mieć żadnych odwiedzin bo mam jakieś rozszerzone badania :c
Ale jutro już mnie wypuszczają więc będę mieć dużo czasu aby się spotkać
i wszystko omówić ;)

Długo nie musiałam czekać na odpowiedź co mnie nieco zdziwiło.
Od: Justin.
Okej. To za dwa dni w kawiarni przy fontannie o 15.00
Mam nadzieję, że się zjawisz i wreszcie cię poznam osobiście ;*

Dobra, to teraz trzeba jeszcze poinformować Janoskians i Ed i zorganizować cały jutrzejszy dzień.
Do: Edwards, Jai, Luke, Beau, Skip, James.
Jutro wychodzę ze szpitala. Macie prawie całą dobę aby zapewnić mi
jutro dobrze spędzony czas ;*

Nooo to teraz czekam na lawinę propozycji.
Po niecałej minucie mój telefon zaczął wibrować a na ekranie pojawiały się coraz to nowsze sms-y.
Od: James.
Wychodzisz jutro? Ale super! Będę miał wreszcie się z kim podrażnić ;)

Od: Edwards.
Ojeej! Moje love jutro wychodzi! Myślałam, że się nie doczekam. Pusto bez ciebie :c

Od: Beau.
O matko tyle pomysłów! I co ja teraz... wiem! Zrobimy sobie bazy i będziemy się rzucać zgniłymi jajkami! Ten kto nie oberwie nie będzie musiał jeść starego surowego mięsa!

Beau to nie jest najlepszy pomysł... I pomyśleć, że mam teraz całą skrzynkę tym zawaloną.
Do sali przyszła pielęgniarka aby zabrać mnie na badania.

~♥~

Hej! Bardzo was przepraszam, że rozdziały są tak rzadko ale koniec roku i trzeba się przygotowywać na ostatnie sprawdziany. Jutro i w piątek ostatnie i koniec, joł! Tak więc od następnego tygodnia postaram się dodawać częściej ;)
Z góry przepraszam za błędy i za jakość rozdziału ale bardzo boli mnie głowa a chciałam go dziś napisać.
Do następnego ;*