wtorek, 29 kwietnia 2014

Rozdział: Dwudziesty Szósty. ♥

-Halo?
-,,Czy rozmawiam z Natalią Williams?''
-Tak, przy telefonie.
-,,Z tej strony Justin Bieber.''- Ledwo się powstrzymałam od krzyczenia.-,,Jak się czujesz?''
-Już lepiej.- Odpowiedziałam drżącym głosem.
-,,No to fajnie. Pewnie czujesz się tam samotna?''
-Już nie, przed chwilą dostawili mi koleżankę. Nazywa się Julia Roberts.
-,,Oo kojarzę dziewczynę. Była na castingu do teledysku ale nie przeszła, fanka.''
-O to może wezmę na głośno mówiący? Ucieszy się dziewczyna.
-,,Jeszcze bardziej się ucieszy jak wam wizytę jutro złożę, chcę cię lepiej poznać. Pogadamy sobie.''- Justin przyjdzie do szpitala? Do Mnie? Specjalnie żeby Mnie poznać i pogadać? Mi się to śni? -,,Włączyłaś już głośnomówiący?''- w tym momencie nacisnęłam na ikonkę.
-Tak.- odpowiedziałam.- Julia, Justin Bieber dzwoni.- Zwróciłam się do dziewczyny.
-Taa, jasne.- burknęła pod nosem, myśląc, że robię sobie z niej żarty.- Wiesz, że nie można używać telefonów komórkowych na terenie szpitala?
-Ja mogę!
-,,Hej.''
-Aaaaaa! Ja nie mogę! Ty nie kłamałaś! To serio Justin, o matko!- dziewczyna zaczęła krzyczeć a my z Jusem zaczęliśmy się śmiać z jej reakcji.

Do sali weszła pielęgniarka aby dać nam nocną dawkę leków. Nienawidzę ich. Są gorzkie i ohydne. Takie suche albo oślizgłe, blee.
Moja szafka znajdująca się obok łóżka została zapełniona tym wszystkim.
-Długo będę tu jeszcze tkwić?- zapytałam, niechętnie patrząc na tabletki.
-A co, śpieszysz ci się gdzieś?!- co za wredne babsko.
-Tak, śpieszy mi się.- powiedziałam i łyknęłam pierwszą dawkę tabletek.- To długo?
-Jeszcze sobie poczekasz.-spojrzałam tylko na nią spod byka i wzięłam resztę leków.
Położyłam się z powrotem z pozycji siedzącej i odwróciłam plecami do babki, gdy ta poszła do mojej współlokatorki.

~♥~

No, rozdziały pojawiają się coraz częściej, ale chciałabym żeby pojawiały się częściej, natomiast wena lubi zmienną być, haha. Natomiast co do rozdziału, nie podoba mi się on zbytnio. Planowałam go nieco inaczej, ale potraktujmy go jako wprowadzenie ;) Do następnego xoxo

wtorek, 22 kwietnia 2014

Rozdział: Dwudziesty Piąty. ♥

-Proszę o opuszczenie sali, koniec odwiedzin.- Zwróciła się do moich przyjaciół pielęgniarka. Chłopcy posmutniali i tylko pomachali mi ręką, Ed natomiast pożegnała się ze mną ciepłym uściskiem. -Niech pani nie smuta, zaraz będzie miała pani nową koleżankę.-Puściła mi oczko i wyszła. Za taką koleżankę to ja dziękuję.
Przecież jak ona będzie taka jak w tym horrorze, który wcale nie był straszny? Co jeżeli będzie mnie miała za przyjaciółkę, pozabija moich przyjaciół, a na koniec sama zginie przy próbie zabicia mnie? 
Do sali wjechało łóżko z jakąś blondynką. Ja zostałam przesunięta pod okno, a ona została przy drzwiach. Została podłączona do aparatury i do kroplówki. Dostała jakiś zastrzyk i leki, po czym lekarze wyszli zostawiając nas same. Spojrzałam na nią chcąc bardziej jej się przyjrzeć. W pewnym momencie dziewczyna odwróciła się w moją stronę, zmierzając mnie kamiennym spojrzeniem. Aż drgnęłam! Spuściłam wzrok i odwróciłam się na plecy, nie chcąc już nią patrzeć. Blondynka wybuchła śmiechem, a ja nie wiedząc o co chodzi leżałam w bezruchu.
-Pewnie oglądałaś film ,,Współlokatorka''?- odezwała się gdy tylko opanowała śmiech. Kiwnęłam głową.- Spokojnie, ja nie jestem taka zła. Jak się nazywasz?
-Natalia Williams. A ty.?
-Julia Roberts. Czy ty przypadkiem nie jesteś z telewizji? Jesteś dziewczyną Jai'a z Janoskians, prawda? -zadała pytania.
-No tak.- odpowiedziałam krótko.
-Ponoć masz zagrać w tym nowym filmie?
-Nie, jednak nie.
-Czemu? Co się stało? Zrezygnowałaś czy sami cię odrzucili? Filmu jednak nie będzie?
-Wiesz, są rzeczy o których nie trzeba wiedzieć.- Puściłam jej oczko i sięgnęłam po dzwoniący telefon.
-Halo?
-,,Czy rozmawiam z Natalią Williams?''
-Tak, przy telefonie.
-,,Z tej strony Justin Bieber''- ledwo powstrzymałam się aby nie zacząć piszczeć.

~♥~

I mamy rozdział 25! Jejku jak ja dawno nie dodawałam rozdziałów, za co bardzo przepraszam!
A co do rozdziału to, cieszę się z tego, że przerwałam w takim momencie ale nie cieszę się z tego, że jest taki krótki :c no cóż.
A i bardzo dziękuje za prawie 3tyś wyświetleń! Dla was może to mało ale dla mnie przy tak rzadkim dodawaniu czego kolwiek jest to naprawdę baardzoo dużo ♥ Cieszę się że was mam ;) Do następnego misiaki ♥